Iga Świątek walczy o ćwierćfinał US Open
Iga Świątek znów jest w centrum tenisowego świata, tym razem w Nowym Jorku, gdzie rozgrywa się US Open. Polka, która w tym sezonie błyszczy formą, stanęła dziś do walki o ćwierćfinał przeciwko Jekaterinie Aleksandrowej. To spotkanie od dawna zapowiadało się jako jedno z najciekawszych w czwartej rundzie turnieju.
Droga Świątek do tego etapu nie była całkiem prosta. Co prawda rozpoczęła pewnym zwycięstwem nad Kolumbijką Emilianą Arango, oddając jej tylko trzy gemy, ale później przyszły trudniejsze chwile. Zarówno w meczu z Suzan Lamens, jak i w starciu z Anną Kalinską, Polka musiała się mocno napocić, aby wyjść zwycięsko z opresji. Dopiero po serii emocjonujących wymian i nerwowych końcówek udało jej się zameldować w czwartej rundzie.
Also Read:- Kevin Nisbet Seals Return to Aberdeen in Six-Figure Deal
- Osaka and Gauff Set for Emotional U.S. Open Clash
Dzisiejszą przeciwniczką Świątek jest Aleksandrowa – dwunasta rakieta świata, która w tym turnieju pokazuje tenis najwyższej jakości. Rosjanka do tego momentu nie straciła nawet seta, a jej mecze kończyły się szybko i bardzo pewnie. Sevastova, Wang czy Siegemund nie były w stanie znaleźć sposobu na jej agresywną grę i mocny serwis. To właśnie sprawiło, że spotkanie z Polką traktowane było jako prawdziwy test jej formy.
Historia bezpośrednich starć między tymi zawodniczkami jest wyrównana, choć minimalnie przemawia za Świątek. Polka wygrała cztery razy, a przegrała dwa. Warto dodać, że w wielu ich meczach o zwycięstwie decydował trzeci set, a tie-breaki pojawiały się częściej niż zwykle. To znak, że obie tenisistki potrafią grać na granicy możliwości i żadna nie oddaje punktów za darmo.
Pierwszy set dzisiejszego meczu padł łupem Świątek – 6:3. Polka wykorzystała błędy rywalki i potrafiła przełamać jej serwis aż trzy razy. Aleksandrowa próbowała odrabiać straty, ale podwójne błędy serwisowe i chwile dekoncentracji sprawiły, że premierowa partia została oddana Polce. Na początku drugiego seta rywalka odgryzła się mocniej, ale Świątek nadal utrzymywała przewagę w wymianach, wykorzystując precyzyjne forhendowe uderzenia i silne returny.
Cała rywalizacja na korcie Louisa Armstronga zapowiada się na pełen emocji maraton. Obie zawodniczki znane są z waleczności i nieprzewidywalności, więc wynik do ostatniej piłki może być otwarty. Jeśli Świątek uda się wygrać, w ćwierćfinale zmierzy się ze zwyciężczynią meczu Amanda Anisimova – Beatriz Haddad Maia. Wtedy możliwa byłaby powtórka z finału Wimbledonu, w którym Polka nie dała żadnych szans Amerykance.
Jedno jest pewne: w Nowym Jorku emocji nie brakuje, a mecz Świątek z Aleksandrową stał się jednym z najważniejszych punktów poniedziałkowego programu. Dla Polki to kolejny krok w stronę wielkiego sukcesu, a dla kibiców – okazja, by jeszcze raz zobaczyć, jak potrafi walczyć zawodniczka z Raszyna, gdy stawka jest najwyższa.
Read More:
0 Comments